Czy urlop powodziowy te 10 dni można podzielić tak, żeby pracownik wziął np. 5 dni bezpośrednio po powodzi a za jakiś czas weźmie następne 5? Czy musi się zdecydować od razu?
Faktyczna niemożność świadczenia pracy w związku z powodzią stanowi podstawę usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy.
Obowiązujące przepisy nie posługują się pojęciem urlopu powodziowego. Faktyczna niemożność świadczenia pracy w związku z powodzią stanowi podstawę usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy. Za czas takiej usprawiedliwionej nieobecności w pracy pracownikowi przysługuje prawo do odpowiedniej części minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przez okres nie dłuższy niż 10 dni roboczych wynikających z rozkładu czasu pracy pracownika. Wynagrodzenie wypłaca pracodawca.
Przeczytaj też jak udzielać zwolnień od pracy dla pracowników powodziowych:
Jeżeli więc w związku z powodzią pracownik np. nie może dotrzeć do pracy i nie ma faktycznej możliwości świadczenia pracy, to za czas usprawiedliwionej nieobecności w pracy z tego powodu nie dłuższy niż 10 dni pracownikowi przysługuje wynagrodzenie wynikające z minimalnego wynagrodzenia pracę.
Przepisy nie określają, że nieobecność w pracy z powodu powodzi musi objąć 10 kolejnych dni roboczych. W związku z czym należałoby przyjąć, że po pierwsze okres nieobecności w pracy może być krótszy niż 10 dni, a po drugie, że okres ten nie musi być nieprzerwany, z zastrzeżeniem, że łączna liczba dni usprawiedliwionej nieobecności w pracy nie może przekroczyć 10 dni, a sama niemożność świadczenia pracy musi pozostawać w związku z powodzią.
W związku z powodzią pracownik może być niezdolny do świadczenia pracy, co stanowi podstawę usprawiedliwienia jego nieobecności. Przepisy nie przewidują jednak tzw. urlopu powodziowego. Za usprawiedliwioną nieobecność z powodu powodzi, pracownikowi przysługuje wynagrodzenie oparte na minimalnym wynagrodzeniu przez maksymalnie 10 dni roboczych.
Nie ma obowiązku, aby ten okres wynosił 10 dni z rzędu – można go podzielić na krótsze okresy, pod warunkiem, że łączna nieobecność nie przekroczy 10 dni, a każdy dzień nieobecności pozostaje w związku z powodzią.
Pytania Czytelników dotyczące udzielania 10 dni dla powodzian
Czy dla uzyskania 10 dni wolnego z tytułu powodzi, oprócz wniosku, pracownik powinien załączyć jeszcze jakieś dokumenty?
Faktyczna niemożność świadczenia pracy w związku z powodzią stanowi podstawę usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy.
Za czas takiej usprawiedliwionej nieobecności w pracy pracownikowi przysługuje prawo do odpowiedniej części minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przez okres nie dłuższy niż 10 dni roboczych wynikających z rozkładu czasu pracy pracownika. Wynagrodzenie wypłaca pracodawca.
Jeżeli więc w związku z powodzią pracownik np. nie może dotrzeć do pracy i nie ma faktycznej możliwości świadczenia pracy, to powinien poinformować o tym fakcie pracodawcę a pracodawca ma obowiązek uznać nieobecność pracownika w pracy za usprawiedliwioną. Za czas usprawiedliwionej nieobecności w pracy z tego powodu pracownikowi przysługuje wynagrodzenie wynikające z minimalnego wynagrodzenia pracę.
Łączna liczba dni usprawiedliwionej nieobecności w pracy nie może przekroczyć 10 dni, a sama niemożność świadczenia pracy musi pozostawać w związku z powodzią.
Przepisy nie wskazują, w jaki sposób pracownik powinien udokumentować brak możliwości świadczenia pracy w związku z powodzią. Należałoby przyjąć, że pracodawca powinien w tym zakresie oprzeć się na oświadczeniu pracownika.
Pracownik zamieszkujący w powiecie, w którym ogłoszono stan klęski żywiołowej spowodowanej powodzią żąda dodatkowego urlopu w ilości 10 dni na usuwanie skutków powodzi. Dodam, że miejsce zamieszkania tego pracownika nie ucierpiało w rzeczywistości na skutek powodzi. Czy pracodawca ma obowiązek udzielić każdemu pracownikowi, który tego żąda takiego rodzaju dodatkowego urlopu?
Faktyczna niemożność świadczenia pracy w związku z powodzią stanowi podstawę usprawiedliwienia nieobecności pracownika w pracy.
Podstawą usprawiedliwienia nieobecności jest faktyczna niemożność świadczenia pracy w związku z powodzią. Przepisy nie precyzują, co należy rozumieć pod pojęciem "faktyczna niemożność świadczenia pracy".
Biorąc pod uwagę cel ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi, pojęcie to należałoby interpretować w sposób szeroki i objąć nim wszelkie zdarzenia i sytuacje związane z powodzią, które uniemożliwiają pracownikowi świadczenie pracy (w szczególności zalanie budynku czy dróg dojazdowych).
Przepisy nie wskazują też, w jaki sposób pracownik powinien udokumentować brak możliwości świadczenia pracy w związku z powodzią. Należałoby przyjąć, że pracodawca powinien w tym zakresie oprzeć się na oświadczeniu pracownika. Jeżeli więc pracownik poinformuje pracodawcę, że w związku z powodzią nie może świadczyć pracy, to pracodawca powinien uznać nieobecność w pracy za usprawiedliwioną
Przeczytaj też inne artykuły dotyczące udzielania zwolnienie od pracy dla pracowników z powodu powodzi:
Katarzyna Pietruszyńska-Jarosz