Mamy okres rozliczeniowy kwiecień–czerwiec. W kwietniu pracownicy mieli zaplanowane w rozkładzie aż około 230 godzin pracy, a w zamian w czerwcu mają zaplanowane tylko około 50 godzin. Jeden z pracowników kończy u nas pracę z końcem maja, a więc ma niespodziewanie krótszy okres rozliczeniowy i tym samym nadpracowany (niechcący) wymiar godzin. Normalnie otrzymałby wynagrodzenie za nadgodziny. Rzecz w tym, że ten pracownik przez cały kwiecień i maj był na zwolnieniu lekarskim, a więc faktycznie nie pracował w zwiększonym wymiarze w kwietniu (tak by zapewne pracował, gdyby nie był chory – bo jego koledzy tak rozkładowo pracowali). Czy w takim przypadku:
a) musimy płacić temu pracownikowi nadgodziny za nadwyżkę z kwietnia powyżej jego nominału godzin pracy (bo gdyby pracował w kwietniu i zwolnił się na początku maja, to miałby duże przekroczenie nominału), czy też
b) nie musimy mu płacić tych nadgodzin – bo przecież realnie ich nie przepracował (skoro był chory)?
Sprawdź również:
Nie masz pełnego dostępu? Kup dostęp jednorazowy do wybranego materiału za 49,90 zł NETTO (61,38 zł BRUTTO).
Kupuję dostęp jednorazowy