
Przez ostatnie miesiące intensywnie dyskutowano na temat projektowanych przepisów regulujących pracę w wysokich temperaturach. Pojawiały się pytania o zasadność zmian, koszty ich wdrożenia czy wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw. Dziś ten etap trwa nadal ale teraz w kontekście nowych regulacji, które zaczną obowiązywać od stycznia 2027 roku.
10 lipca br. Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz‑Bąk podpisała rozporządzenie o pracy w upałach. Przepisy po raz pierwszy wprost określają maksymalne temperatury, przy których praca nie będzie mogła być wykonywana. Limit wyniesie 35°C w pomieszczeniach pracy oraz 32°C przy ciężkich pracach wykonywanych na otwartej przestrzeni. Rozporządzenie nakłada również na pracodawców obowiązek podejmowania działań ochronnych już przy niższych temperaturach.
Sprawdź także:
Skutki wysokich temperatur wykraczają daleko poza sam dyskomfort pracowników. Przegrzanie organizmu obniża tempo pracy, utrudnia skupienie, zwiększa rozkojarzenie i liczbę pomyłek, a także ryzyko wystąpienia wypadków. W skrajnych przypadkach może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych związanych z wyczerpaniem organizmu czy udarem cieplnym. Dla pracodawców oznacza to natomiast większe ryzyko absencji oraz związane z nią wyzwania organizacyjne i dodatkowe koszty.
Najbliższe miesiące warto wykorzystać na przygotowanie się do nowych przepisów. Dla wielu firm będzie to dobry moment, aby przyjrzeć się warunkom pracy i sprawdzić, czy obecnie stosowane rozwiązania zapewniają odpowiednią ochronę podczas upałów. Nie zawsze będzie to oznaczało kosztowne inwestycje. Równie ważne mogą okazać się działania organizacyjne, takie jak skrócenie czasu pracy, wprowadzenie dodatkowych przerw, rotacja pracowników czy zmiana harmonogramu zadań. Tam, gdzie jest to możliwe, pomocne będą również rozwiązania techniczne, takie jak klimatyzacja, wentylacja czy wiatraki. W przypadku prac wykonywanych na zewnątrz znaczenie może mieć także zapewnienie zadaszenia lub miejsc zacienionych.
Szczególne znaczenie nowe regulacje będą miały dla branż najbardziej narażonych na działanie wysokich temperatur. Dotyczy to przede wszystkim sektorów, w których wysoka temperatura jest stałym elementem środowiska pracy. Najbardziej narażone są branże, w których ciepło wynika z technologii produkcji – jak hutnictwo czy odlewnictwo – oraz te, w których pracuje się pod gołym niebem: budownictwo, rolnictwo czy gastronomia. To właśnie w tych sektorach dostosowanie do nowych wymagań będzie największym wyzwaniem z uwagi na konieczność przeprowadzenia kosztowych inwestycji np. w przypadku sektora budowalnego zakupu większej ilości klimatyzowanych kontenerów.
Wybór odpowiednich rozwiązań powinien uwzględniać specyfikę danego miejsca pracy oraz potrzeby samych pracowników. Przewidują to nowe przepisy, zgodnie z którymi rozwiązania organizacyjne mają być konsultowane z zatrudnionymi. To dobry kierunek, ponieważ osoby wykonujące pracę na konkretnych stanowiskach najlepiej znają rzeczywiste warunki i związane z nimi trudności.
Praca w warunkach wysokich temperatur będzie coraz ważniejszym tematem dla pracodawców, przede wszystkim ze względu na zmieniające się warunki klimatyczne. Firmy, które już teraz potraktują ten temat strategicznie, łatwiej dostosują się do nowych wymagań, a jednocześnie zyskają lepiej przygotowane i bezpieczniejsze środowisko pracy.
Anna Sikorska, ekspertka Koalicji Bezpieczni w Pracy, Dyrektorka Działu Zasobów Ludzkich i Administracji w PW Krystian