
Jeśli w Twoim kalendarzu kadrowym hasło „oddajemy dzień wolny za święto” automatycznie kojarzy się z sobotą, to możliwe, że już niedługo trzeba będzie dopisać do tej listy niedzielę. W Sejmie jest petycja, która ma zrównywać zasady rekompensaty za święto w weekend – bez rozróżniania, czy wypadło w sobotę czy w niedzielę.
Przeczytaj też:
Sprawdź również:
Dziś punkt wyjścia jest prosty: art. 130 § 2 Kodeksu pracy obniża wymiar czasu pracy o 8 godzin za każde święto przypadające w okresie rozliczeniowym, ale tylko wtedy, gdy wypada w innym dniu niż niedziela.
Efekt: jeśli święto wypada w sobotę, trzeba w okresie rozliczeniowym „oddać” dzień wolny, bo inaczej robią się nadgodziny średniotygodniowe.
Jeśli jednak święto wypada w niedzielę – kodeksowo nie ma automatycznej rekompensaty w postaci dodatkowego dnia wolnego.
Autorzy petycji (Fundacja „Można Lepiej!”) argumentują, że obecne przepisy są niespójne, bo w obu sytuacjach (sobota i niedziela) większość pracowników i tak nie pracuje, a rekompensata przysługuje tylko w jednym wariancie. Postulat jest więc taki, by mechanizm obniżenia wymiaru czasu pracy (a w konsekwencji „oddania dnia”) objął również święta w niedzielę.
Bo w 2026 r. kilka świąt wypada w niedzielę – i gdyby zasady były rozszerzone, w wielu firmach oznaczałoby to dodatkowe dni wolne do wyznaczenia w ramach okresów rozliczeniowych.
Najczęściej wskazywane „trzy” to:
Uwaga praktyczna: w 2026 r. w niedzielę wypada też święto Zielone Świątki (24 maja), ale ponieważ to święto zawsze jest w niedzielę, w dyskusji zwykle schodzi na dalszy plan (organizacyjnie i tak nie „wydłuża” weekendu).
Wątek „weekendowych świąt” ma już swoją historię. Po zmianach z 2011 r. wprowadzono przepis, który w pewnych sytuacjach „zabierał” obniżenie wymiaru czasu pracy, gdy święto wpadało w dzień wolny z tytułu 5-dniowego tygodnia pracy. Trybunał Konstytucyjny uznał tę regulację za niekonstytucyjną (sygn. K 27/11, wyrok z 2 października 2012 r.).
Po tym wyroku wróciła zasada „oddawania” dnia wolnego przy święcie w sobotę (lub innym dniu wolnym „grafikowo”), ale wyłączenie niedzieli w art. 130 § 2 pozostało.
W dyskusji – według relacji mediów – mocno wybrzmiewa argument pracodawców: kolejne wolne to koszt organizacyjny i spadek dostępności pracy, a Polska i tak ma sporą pulę dni nieświadczenia pracy (urlopy, święta, absencje chorobowe). Padają też odniesienia do trwających testów skracania czasu pracy.
W praktyce to oznacza jedno: nawet jeśli temat jest „na stole”, nie ma żadnej gwarancji, że zmiana wejdzie szybko – a już szczególnie, że zdąży zadziałać na 2026 r.
Na dziś – stan na 21 stycznia 2026 r. – obowiązuje to, co w Kodeksie pracy: oddajemy za sobotę (i inne dni wolne „z 5-dniowego tygodnia”), nie oddajemy tylko dlatego, że święto było w niedzielę.
Ale warto przygotować się „procesowo”, bo jeśli ustawodawca ruszy temat, to w kadrach najbardziej boli nie sama idea – tylko wdrożenie.