
Pracownik zawnioskował o wyjście prywatne, zaznaczając, że może je później odpracować. Czy może być tak, że pracodawca zgodzi się na samo wyjście – ale na odpracowanie już nie.
Zgoda pracodawcy na prywatne wyjście z pracy nie musi oznaczać automatycznie zgody na jego odpracowanie. Warto od razu ustalić kwestię odpracowania, ale jeśli strony tego nie zrobią, można zdecydować o nim po terminie wyjścia.
Sprawdź również:
Czasami zdarza się, że pracownicy potrzebują załatwić w czasie pracy swoje prywatne sprawy i w tym celu wychodzą (za zgodą pracodawcy) np. na godzinę czy dwie w czasie dniówki roboczej, lub np. na koniec dniówki (już bez powrotu do pracy).
Takie prywatne wyjście z pracy musi być ustalone z pracodawcą, a pracownik może z niego skorzystać jeśli otrzyma zgodę zatrudniającego. W przeciwnym przypadku za samowolne opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia pracodawca może nałożyć na pracownika karę porządkową (art. 108 kp), a nawet zwolnić go za wypowiedzeniem lub bez wypowiedzenia.
Zgoda pracodawcy na prywatne wyjście z pracy nie musi oznaczać automatycznie zgody na jego odpracowanie (chyba, że co innego wynika z przepisów zakładowych). Kwestia odpracowania powinna być od razu ustalona (tj. czy wyjście zostanie odpracowane, a jeśli tak to kiedy), najlepiej w tym samym wniosku, co samo prywatne wyjście. W przeciwnym wypadku pracodawca może (ale nie musi) zgodzić się na odpracowanie takiego wyjścia po fakcie.
Jeśli pracodawca zgodzi się na odpracowanie, to czas takiego odpracowania nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych (art. 151 § 2[1] kp). Nie może jednak naruszać okresów odpoczynku dobowego i tygodniowego. Jeśli jednak wspomniane zwolnienie od pracy nie zostanie odpracowane, pracownik otrzyma niższe wynagrodzenie za pracę.
Katarzyna Wrońska - Zblewska