
Pracownik służby cywilnej pracuje od poniedziałku do piątku w godzinach 7.15 do 15.15. Okres rozliczeniowy obejmuje 1 miesiąc, który w grudniu 2025 r. rozpoczął się w poniedziałek (więc tygodnie pracownicze w tym okresie przypadają od poniedziałku do niedzieli).
Pracownik pracował w dniach 15-19 grudnia zgodnie z rozkładem tj. od 7.15 do 15.15. W dniu 18 grudnia w czasie pracy wyjechał w delegację w celu uczestnictwa w konferencji. W dniu 19 grudnia wziął udział w konferencji zaplanowanej do godz. 19.30. Następnie w sobotę zaplanowano konferencję (drugi dzień) od 8.00 do 16.30. Czy aby nie nastąpiło przekroczenie normy tygodniowej, należało pracownikowi służby cywilnej udzielić dnia wolnego w tym samym tygodniu, tj. między 15 a 17 grudnia. Jak rozliczyć czas pracy pracownika, aby nie przekroczyć tygodniowej normy czasu pracy?
Zakładamy, że konferencja była nakazana – dlatego do czasu pracy wlicza się cały czas jej odbywania, także w odcinkach poza rozkładowymi godzinami pracy. Oznacza to konieczność oddania czasu wolnego za pracę w wolną sobotę (w służbie cywilnej: godzina za godzinę) oraz zrekompensowania godzin nadliczbowych zasadniczo też czasem wolnym.
Sprawdź również:
Gdyby pracodawca jedynie umożliwiał pracownikowi konferencję albo jedynie ją zaproponował, byłoby to zwykłe podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez pracownika. Wówczas pracownik miałby prawo do płatnych zwolnień na zajęcia – ale godziny udziału w konferencji poza rozkładowymi godzinami pracy nie byłyby wliczane do czasu pracy.
W opisanym przypadku pracodawca wydał jednak pracownikowi polecenie służbowe wzięcia udziału w konferencji. W takim przypadku cały czas uczestnictwa w tej konferencji jest wliczany do czasu pracy – także w odcinkach wykraczających poza rozkładowy czas.
A zatem, w piątek 19 grudnia do czasu pracy należy zaliczyć:
Dodajmy, że za czas wyjazdu w czwartek wieczorem – jeśli pracownik jechał na konferencję bez wykonywania pracy w czasie przejazdu – nie nalicza się żadnych nadgodzin (nie wlicza się do czasu pracy, jeżeli jadąc nie świadczył pracy; np. jechał pociągiem).
Bywa jednak dyskusyjne, czy przejazdy poza godzinami pracy mogą naruszać okres 11-godzinnego odpoczynku dobowego. Jak się wydaje – przeważają głosy, że nie mogą. Na wszelki wypadek dobrze więc jest ustawiać przejazdy w taki sposób, aby ten odpoczynek był zachowany (co zazwyczaj oznacza np. wcześniejszy przyjazd i zapewnienie noclegu w hotelu).
Za nadgodziny pracownikowi służby cywilnej przysługuje czas wolny w tym samym wymiarze, albo wynagrodzenie bez dodatku (zasada jest czas wolny, ale na wniosek pracownika można przyznać wynagrodzenie).
Natomiast za pracę w wolną sobotę, pracownikowi przysługuje pracownikowi służby cywilnej pracownik służby cywilnej nie ma – jak pracownik kodeksowy – prawa do odbioru dnia wolnego. Przysługuje mu natomiast prawo do czasu wolnego w proporcji 1:1. Oznacza to, że za 8,5 godziny pracy w wolną sobotę pracownik służby cywilnej ma prawo do 8,5 godziny czasu wolnego – udzielanego do końca miesiąca (jeśli taki jest okres rozliczeniowy).
Norma tygodniowa jest przeciętna. I można ją zachować np. oddając czas wolny w poniedziałek w kolejnym tygodniu. Z punktu widzenia normy tygodniowej nie ma więc znaczenia tydzień pracowniczy.
Co innego w przypadku 35-godzinnego okresu odpoczynku tygodniowego. Z nim może być problem – tym bardziej, że zasadniczo powinien on przypadać w niedzielę (tu nie ma dobrego rozwiązania, ewentualnie odpoczynek może zaczynać się w sobotę wieczorem i kończyć w poniedziałek, ale to już będzie w kolejnym tygodniu).
Konsultacja: Monika Frączek
Szymon Sokolik