
Co drugi pracujący Polak przyznaje, że przynajmniej od czasu do czasu zdarza mu się spóźnić do pracy. Najczęściej winne są korki i zaspanie, ale lista powodów jest znacznie dłuższa. Z badania Personnel Service wynika, że pracownicy wskazują także problemy z komunikacją, obowiązki domowe i inne, mniej oczywiste przyczyny. Trzecia z nich może szczególnie zaskoczyć.
Jakie obowiązki ma pracownik – obejrzyj:
Przeczytaj też:
Z badania Personnel Service wynika, że 48,6 proc. pracujących Polaków deklaruje, że nigdy nie spóźnia się do pracy. Pozostali przyznają, że problemy z punktualnością zdarzają im się przynajmniej od czasu do czasu.
Najczęściej są to sytuacje sporadyczne. 19,2 proc. badanych spóźnia się raz w roku lub rzadziej, 8,4 proc. – dwa lub trzy razy w roku, a 8,3 proc. – raz na dwa lub trzy miesiące.
Jest jednak również grupa pracowników, dla których spóźnienia są znacznie częstsze. Łącznie 10,5 proc. badanych przyznaje, że spóźnia się co najmniej raz w tygodniu. W tej grupie 3,6 proc. pojawia się po czasie codziennie lub prawie codziennie.
Wyraźne różnice widać w zależności od wieku.
W grupie pracowników w wieku 18–24 lata aż 28,6 proc. przyznaje, że spóźnia się do pracy co najmniej raz w tygodniu. Dla porównania wśród osób w wieku 55 lat i więcej taki problem deklaruje 4,2 proc. badanych.
Różnice występują również między kobietami i mężczyznami. Co najmniej raz w tygodniu spóźnia się 14,6 proc. mężczyzn i 6,4 proc. kobiet.
Najczęściej wskazywaną przyczyną spóźnień są korki – wymienia je 34 proc. spóźniających się pracowników. Na drugim miejscu znajduje się zaspanie lub zbyt długi sen, które wskazuje 30 proc. badanych.
Kolejnym częstym powodem są opóźnienia komunikacji miejskiej – wymienia je 26 proc. pracowników.
Znaczenie poszczególnych przyczyn zależy jednak od miejsca zamieszkania. Na wsi korki wskazuje 39,3 proc. spóźniających się, natomiast problemy z komunikacją publiczną – 19,3 proc. Z kolei w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców opóźnienia transportu miejskiego znajdują się na pierwszym miejscu – wskazuje je połowa badanych.
Część powodów spóźnień nie ma związku z samym dojazdem.
21 proc. badanych przyznaje, że zbyt długo przygotowuje się do wyjścia. 19 proc. wskazuje zmęczenie i niewyspanie, a 17 proc. – złą organizację czasu.
Kobiety częściej niż mężczyźni wskazują zbyt długie przygotowywanie się do wyjścia. Taki powód podaje 26,2 proc. kobiet i 16,4 proc. mężczyzn.
Wyniki badania pokazują więc dwie główne grupy przyczyn. Pierwsza obejmuje okoliczności zewnętrzne, na które pracownik ma ograniczony wpływ, takie jak korki czy opóźnienia komunikacji. Druga dotyczy organizacji poranka, snu, zmęczenia i planowania czasu.
Lista przyczyn spóźnień jest jednak jeszcze dłuższa.
11 proc. badanych wskazuje obowiązki domowe, 9 proc. – konieczność odwiezienia dzieci do szkoły lub przedszkola, a tyle samo problemy zdrowotne.
Jedna z odpowiedzi zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych. 7,6 proc. spóźniających się pracowników przyznaje, że zdarza im się nie dotrzeć do pracy na czas z powodu porannego seksu.
Ten powód częściej wskazują mężczyźni niż kobiety – odpowiednio 9,7 proc. i 5,2 proc.
Na końcu listy znalazło się spokojne zjedzenie śniadania. Z tego powodu spóźnia się 4,6 proc. badanych.
Badanie Personnel Service pokazuje również szerszą zmianę w podejściu do czasu pracy.
Jeszcze kilkanaście lat temu spóźnienie oceniano przede wszystkim jako czas stracony przez pracodawcę. Obecnie, wraz z upowszechnieniem pracy hybrydowej, elastycznych godzin i zarządzania przez cele, w części organizacji większe znaczenie ma rezultat pracy niż sama godzina pojawienia się przy biurku.
Nie oznacza to jednak, że punktualność przestała mieć znaczenie.
W produkcji, logistyce, handlu, ochronie zdrowia czy usługach spóźnienie jednej osoby może bezpośrednio wpłynąć na pracę innych pracowników albo zaburzyć cały proces.
Jak podkreśla Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel Personnel Service, w części organizacji nastąpiło przejście od kultury obecności do kultury rezultatu. Elastyczność sprawdza się jednak tylko tam, gdzie pozwala na nią charakter wykonywanej pracy.
Dla pracodawcy kluczowe znaczenie ma nie tylko sam fakt spóźnienia, ale również jego częstotliwość i konsekwencje.
Jednorazowe opóźnienie z powodu korka to inna sytuacja niż regularne spóźnienia kilka razy w tygodniu. Dlatego w praktyce warto analizować, czy spóźnienia wpływają na organizację pracy, klientów, pozostałych członków zespołu oraz terminowość realizowanych zadań.
Badanie Personnel Service pokazuje też, że przyczyny problemów z punktualnością są bardzo zróżnicowane. Część z nich jest niezależna od pracownika, część wynika z organizacji życia prywatnego, a inne mogą być związane ze zmęczeniem, niewyspaniem lub trudnością w zarządzaniu czasem.