
Najnowsze badanie InterviewMe „Jawność wynagrodzeń w opinii Polaków ” pokazuje, że otwarta rozmowa o pensji ze współpracownikami to w Polsce rzadkość, a w niemal co czwartej firmie obowiązuje oficjalny zakaz poruszania tego tematu.
Przeczytaj również:
Choć niemal wszyscy marzymy o przejrzystości finansowej w firmach, to rozmawianie o zarobkach z osobami z sąsiedniego biurka nadal bywa traktowane jak naruszenie etykiety. Z badania przeprowadzonego na grupie 1261 Polaków wynika, że zaledwie 21% badanych otwarcie rozmawia o swoim wynagrodzeniu ze współpracownikami.
Najczęściej wybieramy półśrodki — 44% respondentów rozmawia o stawce wyłącznie z wybranymi, zaufanymi osobami. Z kolei ponad jedna trzecia Polaków (35%) woli w ogóle nie poruszać tego tematu.
Dlaczego pytania o zarobki wciąż wywołują niezręczną ciszę przy firmowej kawie? Okazuje się, że duża w tym zasługa samej kultury organizacyjnej i postawy przełożonych.
Aż 63% ankietowanych przyznaje, że w ich obecnym lub ostatnim miejscu pracy rozmowy o zarobkach są w jakiś sposób blokowane. 23% deklaruje istnienie formalnego zakazu ze strony szefostwa, a 40% wskazuje, że chociaż oficjalnego zakazu nie ma, to poruszanie tematu pieniędzy jest wyraźnie źle widziane przez kierownictwo. Tylko 37% badanych ma komfort pracy w firmie, w której przełożeni w żaden sposób nie zabraniają ani nie zniechęcają do dyskusji o pensjach.
Co ciekawe, nasza niechęć do prywatnych rozmów o pieniądzach nie oznacza, że nie chcemy wiedzieć, ile zarabiamy na tle innych. Aż 85% Polaków deklaruje, że chciałoby większej transparentności wynagrodzeń (43% zdecydowanie tak, a 42% raczej tak). Ta rozbieżność pokazuje, że pracownicy niekoniecznie marzą o rozmawianiu o własnych portfelach na korytarzu, ale oczekują przejrzystego systemu — jasnych reguł podwyżek, awansów i kryteriów przyznawania pensji.
Potrzeba przejrzystości najmocniej objawia się jeszcze przed podpisaniem umowy. Aż 90% Polaków popiera publikowanie widełek wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę. Mamy dość wymijających haseł typu „atrakcyjne wynagrodzenie” czy „konkurencyjna pensja”.
Czego najbardziej oczekujemy po jawnych stawkach w ogłoszeniach?
„Gdyby się nad tym zastanowić, to brak widełek wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę brzmi dość absurdalnie. Wyobraźmy sobie analogiczną sytuację w sklepie internetowym: wybieramy ubrania, poświęcamy czas na znalezienie odpowiedniego kroju i koloru, dodajemy produkt do koszyka, a dopiero przy płatności dowiadujemy się, ile właściwie mamy zapłacić. W rekrutacji jest podobnie”— komentuje Żaneta Spadło, ekspertka kariery InterviewMe.
Obecnie w Polsce trwają prace nad wdrożeniem unijnej dyrektywy o transparentności wynagrodzeń (2023/970). Niektóre zmiany już weszły w życie — od 24 grudnia 2025 r. Kodeks pracy (art. 183ca) wymaga przekazania kandydatowi informacji o stawce najpóźniej przed rozmową kwalifikacyjną, a rekruterzy nie mogą już pytać o dotychczasowe zarobki.
Pełna treść raportu dostępna jest TUTAJ.
O InterviewMe