Dzielenie 45-minutowej przerwy po okresie jazdy

Dzielenie 45-minutowej przerwy po okresie jazdy

Ewa Matejczyk

27.07.2016

Jeśli kierowca dzieli przerwę po okresie jazdy, jej pierwsza część musi wynosić co najmniej 15 minut. Może też być dłuższa. W tym przypadku trzeba jednak uważać, żeby przerwa nie przekroczyła 44 minut. Czasami takie zaniedbanie może skończyć się wysoką karą.

Zdaniem polskich i zagranicznych organów kontrolnych wykorzystanie przerwy trwającej co najmniej 45 minut oznacza rozpoczęcie kolejnego okresu rozliczeniowego, wynoszącego 4,5 godziny. Jeżeli więc 15-minutowa przerwa, będąca częścią podzielonej 45-minutowej pauzy, zostanie przedłużona do 45 minut lub więcej, okres jazdy rozpoczyna się od nowa.

45-minutowe przerwy „zamykają” okres jazdy, niezależnie od tego, czy wynosi on 5 minut czy 4 godziny i 25 minut.

Takie podejście inspektorów bywa dla kierowców korzystne, ponieważ ktoś, kto z różnych przyczyn musiał przerwać jazdę na dłużej, zyskuje dzięki temu nowy okres jazdy, w którym może jechać kolejne 4,5 godziny bez konieczności robienia przerwy.

Gorzej jeśli kierowca nie wie o takiej interpretacji przepisów i sądzi, że okres jazdy kończy się z chwilą, gdy miną 4,5 godziny drogi. Wówczas przerwę, która z założenia miała być krótka i stanowić tylko część składową przerwy 45-minutowej, a przedłużyła się do 45 minut, traktuje nadal jako przerwę 15-minutową. Kończy się to wysoką karą.

Kierowca jechał przez godzinę, po czym zrobił przerwę, która przeciągnęła się do 45 minut. Uznał, że skoro 45 minut to więcej niż 15 minut, będzie to pierwsza część przerwy podzielonej i może jeszcze prowadzić 3,5 godziny. Po tym okresie zrobił 30 minut przerwy, czyli drugą część przerwy podzielonej, i uznał, że zakończył 4,5-godzinny okres rozliczeniowy. Po przerwie rozpoczął nowy okres – prowadził przez godzinę, zrobił 15 minut przerwy, następnie prowadził przez 3,5 godziny i – po kolejnym 4,5-godzinnym okresie – zrobił ponad 30-minutową przerwę.
Następnego dnia miał kontrolę ITD. Na podstawie analizy jego wykresówki inspektorzy stwierdzili, że przekroczył maksymalny czas prowadzenia bez przerwy o 3,5 godziny, ponieważ prowadził pojazd przez 8 godzin bez wymaganej przerwy. Kierowca dostał za to mandat w wysokości 1.050 zł, a jego pracodawca – 1.350 zł kary. Zarządzającemu wystawiono mandat na kwotę 2.000 zł za dopuszczenie do tak poważnego naruszenia.
Kierowca powinien inaczej rozłożyć długość odbieranych przerw. Przerwa po 3,5 godziny jazdy została potraktowana jako pierwsza przerwa w nowym okresie rozliczeniowym. Spełniała wymogi – wynosiła minimum 15 minut (trwała 30 minut). Jednak kolejna część podzielonej przerwy, następująca po godzinnym okresie jazdy, była już za krótka – trwała tylko 15 minut, a powinna mieć co najmniej 30 minut. W przekonaniu kierowcy była to pierwsza część nowej przerwy. Właśnie w tym momencie kierowca naruszył przepisy. Niestety po skróceniu przerwy prowadził aż przez 3,5 godziny, i to spowodowało tak wysoki wymiar kary.

Autorem odpowiedzi jest: 

Ewa Matejczyk

Nasze usługi

Audyt dokumentów czasu pracy
Ułożenie grafików czasu pracy
Szkolenia

Szkolenia Akademia Wiedza i Praktyka

Konferencje

Biblioteka kadrowego

Copyright ©  Wszelkie prawa zastrzeżone

Strona używa plików cookies.
Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce.
Korzystając ze strony użytkownik wyraża zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki.

wiper-pixel