Czas dojazdu do miejsca postoju pojazdu znajdującego się poza bazą firmy – orzeczenie ETS

Czas dojazdu do miejsca postoju pojazdu znajdującego się poza bazą firmy – orzeczenie ETS

Paweł Miklis

17.10.2016

Moment rozpoczęcia podróży do pracy (do ciężarówki znajdującej się poza bazą firmy) jest okresem pracy wliczanym do czasu pracy kierowcy, za który należy się wynagrodzenie. Wniosek taki płynie z orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Powyższe nie dotyczy jednak pracowników, którzy muszą regularnie stawić się w siedzibie firmy lub jej oddziale.

Orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) powinni zainteresować się firmy transportowe oraz kierowcy dojeżdżających do swoich ciężarówek busami lub samolotem, pracujących na przykład w polskich oddziałach zachodnich firm.

Ważne! 

Ważne: Sprawa nie dotyczy pracowników, którzy muszą regularnie stawić się w siedzibie firmy lub jej oddziale.

 

Wiele przedsiębiorstw transportowych przestrzega uregulowania dotyczącego obowiązku wliczania czasu dojazdu kierowcy do pojazdu do czasu pracy już od dawna. Drogowe służby kontrolne również konsekwentnie egzekwują ten przepis, mówiący o aktywności kierowcy podczas dojazdu z i do pojazdu znajdującego się poza bazą przedsiębiorcy. Spora część kierowców również jest świadoma tej regulacji i obowiązku zarejestrowania takiego przejazdu. Nowością może być jednak fakt, że należy im się za to wynagrodzenie.

Czas dojazdu do miejsca postoju pojazdu lub czas powrotu z takiego miejsca - wynagrodzenie

Czas dojazdu do miejsca postoju pojazdu lub czas powrotu z takiego miejsca, które to miejsce nie jest bazą przedsiębiorcy lub miejscem zamieszkania kierowcy – nie jest odpoczynkiem. Wyjątek stanowi tylko przejazd promem lub pociągiem, podczas którego kierowca ma dostęp do koi lub kuszetki.

Gdy podczas takiego przejazdu kierowca będzie osobiście kierował jakimś pojazdem, w którym nie ma wymogu instalowania tachografu (np. samochód osobowy), to czas takiego kierowania jest traktowany jako „inna praca”.

 

Przykład: Kierowca mieszkający 60 km od bazy firmy wyrusza w poniedziałek o 5.00 rano do pracy i dojeżdża na bazę o godzinie 6.00. Loguje swoją kartę do tachografu. Następnie dokonuje wpisu manualnego, wskazując, że od czasu, gdy pozostawił pojazd na bazie w piątek o 18.00, do chwili obecnej odbywał odpoczynek (odpoczynek tygodniowy wyniósł 60 godzin).
Po całym tygodniu pracy − na polecenie szefa − kierowca w piątek kończy jazdę i zostawia pojazd na terenie innej firmy, w której odbędzie się załadunek. Firma ta znajduje się 30 km od miejsca zamieszkania kierowcy. Kierowca wylogowuje kartę z tachografu. Przyjeżdża po niego samochodem osobowym żona i od godziny 18.00 do 18.30 zawozi męża do domu.
W poniedziałek rano o godzinie 5.30 kierowca zasiada za kierownicą pojazdu osobowego i jedzie do godziny 6.00 do ciężarówki pozostawionej na terenie przedsiębiorstwa.
O godzinie 6.00 kierowca loguje kartę, dokonując następującego wpisu manualnego:
- piątek od godziny 18.00 do 18.30 – czas „gotowości” (symbol „kwadracika”),
- od godziny 18.30 w piątek do godziny 5.30 w poniedziałek – odpoczynek (symbol „łóżeczka”),
- poniedziałek od godziny 5.30 do 6.00 − „inna praca” (symbol „młotków”).
Okres odpoczynku tygodniowego wyniósł w tym wypadku 59 godzin.
W wyniku pozostawienia pojazdu w miejscu, w którym nie znajduje się baza przedsiębiorstwa kierowcy, odpoczynek tygodniowy zostaje nieco skrócony o czasy przejazdu: z pojazdu do domu w piątek i z domu do pojazdu w poniedziałek.

 

Pewne wątpliwości może budzić to, że w rozporządzeniu użyto sformułowania, że czas dojazdu nie jest odpoczynkiem, nie wskazując jednocześnie, jakim jest rodzajem aktywności. A skoro nie wiadomo tego dokładnie, to czy na pewno ten czas ma być zaliczany do czasu pracy?

Taką czynność jak dojazd do pojazdu należy zaliczać albo jako „gotowość”, albo jako „inną pracę”. Logika nakazuje uznać, że gdy kierowca podczas takiego dojazdu wykonuje jakieś czynności, to jest to „inna praca”, a jeśli tylko jest pasażerem – to „gotowość” (dyspozycyjność, dyżur).

Po analizie przepisów ustawy o czasie pracy kierowcy również można dojść do wniosku, że należy taki czas zaliczać do okresów pozostawania do dyspozycji. W przypadku zadaniowego czasu pracy kierowcy okres dyspozycji mieszczący się w 8-godzinnym czasie pracy zalicza się do czasu pracy, a wykraczający powyżej 8 godzin – do czasu dyżuru. Za obydwa te rodzaje aktywności należy się wynagrodzenie.

Czas dojazdu do miejsca postoju pojazdu lub czas powrotu z takiego miejsca - odpoczynki

Oprócz kwestii wynagradzania za okresy dojazdów, dochodzi do tego konieczność uwzględniania ich podczas planowania odpoczynków dziennych i tygodniowych. Przejazdy takie zmniejszają bowiem realny czas odpoczynku.

W przypadku, gdy firma wysyła kierowcę np. z Polski do innego kraju, w którym kierowca ma przejąć pojazd, podróż taka może trwać nawet kilkanaście godzin. Po tak długiej podróży kierowca powinien wykonać odpoczynek dzienny, aby móc w końcu podjąć swoje rutynowe czynności jako kierowca.

W przypadku, gdy odpoczynek kierowcy ma być okresem, w którym swobodnie dysponuje czasem, to nikt nie powinien wtedy nakazywać mu odbywać odpoczynek w podróży, który z zasady jest możliwy tylko przy dysponowaniu miejscem do spania typu koja lub kuszetka.

Z tej zasady należy wyłączyć czas przejazdu do pracy, gdy kierowca jedzie wprost do bazy przedsiębiorstwa gdzie normalnie pracuje i tam przejmuje pojazd. Podejmując pracę, kierowca wiedział, gdzie znajduje się miejsce pracy i od początku musi liczyć się z dojazdem do takiego miejsca.

Autorem odpowiedzi jest: 

Paweł Miklis

Nasze usługi

Audyt dokumentów czasu pracy
Ułożenie grafików czasu pracy
Szkolenia

Szkolenia Akademia Wiedza i Praktyka

Konferencje

Biblioteka kadrowego

Copyright ©  Wszelkie prawa zastrzeżone

Strona używa plików cookies.
Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się jaki jest cel używania cookies oraz jak zmienić ustawienia cookies w przeglądarce.
Korzystając ze strony użytkownik wyraża zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki.

wiper-pixel