Sąd Najwyższy ocenił w niedawno wydanym orzeczeniu, że dyrektor (zatrudniony w firnie na podstawy umowy o pracę), instalując na służbowym komputerze program Płatnik i wysyłając z niego sporadycznie do ZUS korespondencję w sprawach związanych z pozasłużbową działalnością, nie naruszył uprawnień pracowniczych w stopniu uzasadniającym zwolnienie dyscyplinarne.
W 2008 r. zatrudniony w firmie na umowę o pracę dyrektor regionalnego oddziału został z niej zwolniony m.in. za to, że wykorzystując służbowy sprzęt zainstalował na komputerze program Płatnik i wykorzystywał go do korespondencji z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Kontrola sprzętu wykazała również, że na laptopa były ściągane materiały o charakterze erotycznym. Firma zwolniła pracownika w trybie dyscyplinarnym.
Dyrektor skierował sprawę do sądu, a po dwóch latach trafiła ona na wokandę Sądu Najwyższego.
Sąd Najwyższy, oceniając kontekst sytuacji, uznał w wydanym orzeczeniu (sygn. akt II PK 110/10), że w tym konkretnie przypadku nie zaszły podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.). W toku rozpatrywania sprawy ustalono m.in., że pracownik instalując program posiadał uprawnienia administratora, a wykorzystanie komputera służbowego do korespondencji z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych miało charakter incydentalny i nie wpływało w zasadniczy sposób na wykonywanie powierzonych obowiązków pracowniczych.
Autor: Marcin Dawidziuk
specjalista w zakresie ubezpieczeń społecznych
Komentarze (0)