Zbliża się 31 marca, czyli ostateczny termin przyznania zaległych urlopów za 2006 rok. Jeśli jesteś w trakcie tworzenia planu urlopów na rok 2007, nie pomijaj w nim urlopów, których pracownicy nie wykorzystali w roku 2006 oraz w latach wcześniejszych.
Nie pomijaj zaległości
Plan urlopu jest sporządzany po to, aby obie strony (Ty i pracownik) wiedziały, kiedy nastąpi wykorzystanie całego urlopu, a więc również zaległego. Aby nie powstawały wątpliwości, zaleca się, aby w planie ujmować także urlopy zaległe.
ale zapamiętaj 2 zasady:
Planując urlop za rok poprzedni musisz pamiętać o tym, że:
1. Urlop taki musi być zaplanowany jako pierwszy. Pracownik najpierw powinien wykorzystać urlop zaległy, a dopiero potem urlop z danego roku.
2. Musi on być zaplanowany na pierwszy kwartał roku kalendarzowego. W każdym przypadku, planowany, czy też nie, urlop zaległy musi być udzielony do końca marca następnego roku. Nie oznacza to, jednak, że do końca pierwszego kwartału musi być w całości wykorzystany, ale że przynajmniej jego ostatnia cześć musi rozpocząć się przed upływem tego terminu. Zakończyć może się jednak już po jego upływie.
| Pracownikowi zostało z 2006 roku 10 dni zaległego urlopu. Kadrowa przystąpiła do sporządzania planu urlopów na rok 2007. Poprosiła, aby pracownik zadeklarował, kiedy chce wziąć urlop, ale jednocześnie zastrzegła, że 10 dni urlopu zaległego powinien otrzymać do 31 marca 2007 r. |
Urlopu na żądanie nie planuj!
Przy sporządzaniu planu urlopów pamiętaj, że nie uwzględniasz w nim, przysługującego pracownikowi w danym roku kalendarzowym urlopu na żądanie. Oznacza to, że liczbę dni urlopu za rok 2007 pomniejszasz w planie o 4 dni. Zasada ta nie ma zastosowania do urlopu zaległego za rok 2006 i lata wcześniejsze. W tym przypadku, zaplanuj cały pozostały do wykorzystania wymiar.
Komentarze (0)